
Naukowcy na Uniwersytecie Cambridge opracowują metodę, dzięki której u uczulonych na orzeszki ziemne można zwiększyć tolerowaną przez ich organizm dawkę alergenu aż 1000-krotnie.
Orzeszki mogą uprzykrzyć życie
Uczuleni na orzeszki ziemne doskonale wiedzą, jak istotne może okazać się to badanie dla zmian w ich życiu. Alergicy cierpiący na uczulenie na fistaszki muszą ściśle przestrzegać diety i mieć się cały czas na baczności.
Nie mogą pozwolić sobie nawet na kęs niesprawdzonego jedzenia, co często dotyka także ich rodziny, które także muszą pamiętać o alergiku przy gotowaniu i zakupach. Alergen zawarty w orzeszkach ziemnych może unosić się w powietrzu, co dodatkowo naraża osoby uczulone.
Pracownicy uniwersytetu w Wielkiej Brytanii zajęli się 22 dziećmi o rozpoznanej alergii na orzeszki ziemne i prowadzili od 2009 r. proste w zamyśle prace. W porozumieniu ze szpitalem Addenbrook zastosowali ostrożny reżim żywieniowy wprowadzający do diety młodych pacjentów czekoladę z mąką z orzeszków, stopniowo zwiększając jej ilość.
Badania i ich powodzenie
Spośród 22 badanych, jedno z dzieci musiało ukończyć doświadczenie już na starcie, natomiast u 19 z nich zanotowano niesamowity postęp w możliwości spożycia orzeszków. Mogły one zjeść od 2 do 3 fistaszków dziennie, co jest znakomitym wynikiem, biorąc pod uwagę, że wszyscy alergicy cierpieli na ciężką odmianę tego uczulenia.
Ilościowo dzieci mogą teraz zjeść tysiąc razy więcej orzechów niż przed badaniami. Jeśli takie wyniki udałoby się podtrzymać na większej liczbie badanych, może to oznaczać gigantyczną zmianę w życiu wielu alergików.
Należy jednak zauważyć, że podobne badania nie powiodły się w innych ośrodkach naukowych. Jakkolwiek nigdzie indziej nie stosowano tak stopniowego systemu wprowadzania alergenu do diety i nigdzie, poza Cambridge, nie zarejestrowano tak dużego postępu w możliwościach spożycia orzeszków. Zostały zapowiedziane dalsze prace nad rozwojem tej metody.
Źródło: Cambridge News – www.cambridge-news.co.uk